Od marzeń się zaczęło…

Ostatnim gościem projektu Centrum Kultury Książ Wielkopolski „Ważna strona literatury” w murach CEGLARNiA Jarosławki (21.11) był Przemek Saleta, sportowiec, aktor, osobowość telewizyjna i bohater książki „Saleta. Przemysław Saleta w rozmowie z Aldoną Sosnowską-Szczuką” to niedawno wydana publikacja, biografia, wywiad-rzeka, która w 12 rozdziałach (jak 12 rund w walce mistrzowskiej) pokazuje różne oblicza mistrza kick-boxingu i boksera. 🥊🥊🥊

📔📕📗📚📖 Jak wspomniał nasz bohater, jej autorka zaczepiła go kiedyś na siłowni i zapytała, czy razem napiszą książkę. – Nie chciałem grzebać w przeszłości, jestem człowiekiem, który żyje dniem dzisiejszym – stwierdził. Ostatecznie jednak zgodził się – „jeśli miałaby pomóc innym ludziom, to czemu nie.” W tę książkę włożył znacznie więcej serca niż w pierwszą pt. „Łowca adrenaliny”. – Jeśli się na to zdecydujesz, musisz być szczerym – przekonywał. – Jestem już na etapie, że moje życie było już w różnych gazetach nie tylko sportowych. W książce są opowiedziane różne historie, szczerze.📔📕📗📚📖

🥊🥊🥊 Przetańczyć w ringu 10 rund

Przygoda Przemka Salety ze sportem zaczęła się od marzeń i filmu „Wejście smoka” z legendarnym Bruce Lee. Dzięki temu osiągnął wszystko w światowym kick-boxingu, a, potem od zera zaczął karierę pięściarza w USA. Tam też jako młody chłopak poznał inny sposób trenowania, miał dostęp do odżywek dla profesjonalnych sportowców. Nie kryje się z tym, że walczył też dla pieniędzy, zwłaszcza kiedy urodziła mu się córka. Niektóre spotkania na ringu ciężko odchorował.

– Każdy zawód, jeśli się mu poświęcasz, niesie za sobą plusy i minusy. To styl życia 24 godziny na dobę, który odbywa się kosztem innego życia. Wymaga, żeby być na sobie skoncentrowanym. Wiem, że to dobrze nie brzmi. Sport zawodowy to nieustanne przekraczanie własnych możliwości. Można mieć wszystko, ale gdy się nie będzie miało głowy, to nic się nie osiągnie. W boksie bardzo ważna jest kontrola emocji. Boksując, trzeba cały czas myśleć, że to nie jest bezmyślna bójka, a gość, który dzieli z tobą ring, chce zrobić ci krzywdę — stwierdził

👧🏥 Nerka dla córki

W 2007 r. bez wahania oddał nerkę córce Nicole, która od kilku lat poddawana była dializom. Odchorował poważnie tę decyzję, jednak ani przez chwilę jej nie żałował i mocno zaangażował się w kampanię promującą transplantację organów w Polsce. Uważa, że nadal za mało u nas wykonuje się przeszczepów, mimo iż poziom transplantologii ocenia jako wysoki.

🥊🥊🥊O Gołocie i braciach Kliczko

Kilka razy przechodził już na sportową emeryturę. Mimo tego w wieku 45 lat spotkał się (po 3 próbach! 😉) na ringu ze swoim rówieśnikiem – Andrzejem Gołotą, którego uważa za najlepszego polskiego boksera wagi ciężkiej. Walka, którą Saleta wygrał, była bardzo emocjonująca, choć celem było stworzenie spektaklu ciekawego dla kibica. Wspomniał również o przyjaźni i sparingach z braćmi Kliczko – „to były wieczne wojny i nie kończyły się dobrze”. 🙂

👨‍🦲👨‍🦲👨‍🦲 Fryzura na Saletę

Az trudno uwierzyć, że Przemek Saleta w dzieciństwie miał długie i kręcone włosy. – Jak zacząłem golić głowę, to stwierdziłem, że tak jest wygodniej – śmieje się.

🥊🥊🥊Dziś, kiedy już nie sparuje na ringu, nadal ogląda boks i inne sporty walki w telewizji. Ścigał się również trochę na motocyklach, żeby gdzieś zgubić nadmiar sportowej energii. Upomniał się o niego też świat filmowy, gdzie zagrał kilka ról. Traktował je jako dobrą zabawę, bo z tego nie żyje na co dzień.

🥊🥊🥊– Mam satysfakcję z tego, co zrobiłem, że podążałam całe życie za pasją. Sukcesy w boksie, sporcie i praca w mediach otworzyły mi wiele drzwi – stwierdził. Dziś chce być jak najdłużej w dobrej formie.

Na zakończenie spotkania Przemek Saleta odpowiedział na kilka pytań publiczności i cierpliwie pozował to zdjęć oraz podpisywał swoje książki. 📔📕📗📚📖

👉 Projekt „Ważna strona literatury” realizowany przez Centrum Kultury Książ Wlkp. dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.